Jerzy Oses

   Podczas moich letnich spacerów po naszej miejscowości kilkukrotnie spotykałem na swej drodze przykłady ludzkiej bezmyślności. Oznaki tego, że na terenie Kaźmierza grasują osobnicy, których tok myślenia został w pewien sposób spowolniony widać na każdym kroku.

Kilka przykładów; połamane drzewka przy drodze prowadzącej nad staw przy ul. Leśnej. Członkowie PZW najpierw poświęcając swój wolny czas sadzą drzewka, regularnie je obkopują, przy pomocy druhów z OSP dwoją się i troją, aby uratować je przed skutkami suszy i co z tego, skoro kilku osiłków po dwóch łykach piwa dewastuje wszystko to, co napotka na drodze. Kolejny przykład; pod wiatą przy wspomnianym stawie wędkarze instalują nowe blaty stołów i co ? Ponownie młodzież (tudzież niekoniecznie kaźmierska, bo po rejestracjach samochodów widać, że miejsce to upodobali sobie wandale z Poznania i powiatu poznańskiego) dewastuje stoły skacząc po nich, a jak nie można połamać, to trzeba spróbować podpalić.
Idziemy dalej i kolejne „niespodzianki” w gęstych zaroślach mała polana, a na niej wory śmieci. Pozostałości po libacjach, być może śmieci pozostawione przez pseudo-wędkarzy, którzy posprzątali wprawdzie po sobie na łowisku, ale śmieci postanowili zostawić w lesie. Wory pełne odpadów szybko staną się punktem zainteresowania dzikich zwierząt, które rozszarpią je i poroznoszą po okolicy. Kolejne worki śmieci powrzucane do leśnego strumienia. Z wodą zanieczyszczenia szybko przeniosą się do zalewu.
Zadziwiające jest to, że śmieci przeze mnie napotkane pozostawione są w miejscach, które nie są łatwo-dostępne. Z tego wniosek, że ten, kto je tam zaniósł zadał sobie niemało trudu, aby tam dotrzeć. O wiele łatwiej byłoby zawieść, to do ZUK-u, gdzie tego typu odpady (głównie plastik, folia i butelki PET) można oddać nieodpłatnie.
Śmieci w lasach to nie wszystko. Kilka razy byłem świadkiem, kiedy to ludzie w luksusowych samochodach podjeżdżali pod płot cmentarza, aby wyrzucić worki ze śmieciami do cmentarnego śmietnika. Osobnicy ci z tego co wiem, to napływowi mieszkańcy naszej gminy. Pewnie złe przyzwyczajenia pozostały u nich z miast, gdzie wcześniej mieszkali. Tam podrzucali pewnie swoje śmieci sąsiadom. To już nie bezmyślność, ale zwykłe chamstwo.
Wspomnieć jeszcze muszę, że w lasach i na ich skraju sporo jest również pozostałości po budowach i remontach mieszkań. Są to zazwyczaj resztki materiałów budowlanych.
Chciałbym przypomnieć, że w punkcie przy Zakładzie Usług Komunalnych można bezpłatnie pozbyć się wszelkiego rodzaju odpadów. Wystarczy je tylko posegregować.

DSC01736.JPG DSCF1634.JPG DSCF1635.JPG

DSCF1698.JPG IMGP3076.JPG IMGP3077.JPG

IMGP3078.JPG IMGP3081.JPG IMGP3083.JPG

IMGP3084.JPG IMGP3085.JPG IMGP3087.JPG

IMGP3090.JPG IMGP3093.JPG IMGP3094.JPG

IMGP4622.JPG IMGP4627.JPG Obraz 057.jpg

Obraz 058.jpg