Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
^ Wróć na górę
Dzisiaj jest: 26 Wrzesień 2017    |    Imieniny obchodzą: Justyna, Łucja, Cyprian

Lokalne Kalendarium

Brak ważnych wydarzeń

POGODA

Odwiedza nas 22 gości oraz 0 użytkowników.

4152107
Dzisiaj
Wczoraj
1229
5764
Masz firmę w Kaźmierzu ? Tutaj możesz się zareklamować
Smoczek Stanisław. Zakład Kamieniarski. Nagrobki, Schody, Parapety.
Zamów bezpłatną reklamę poprzez formularz kontaktowy

Panel Logowania

Brzechwa i rodzice dzieciom

Brzechwa i rodzice dzieciomKtóż z nas nie pamięta ze swych najmłodszych lat książeczki zatytułowanej „Brzechwa dzieciom” ? Podejrzewam, że raczej każdy ją czytał – ewentualnie, jakaś starsza osoba pomagała nam w zaprzyjaźnieniu się z bohaterami tej publikacji. Właśnie jeden z takich tekstów pisany ręką Jana Brzechwy a zatytułowany „Jaś i Małgosia” stał się przyczynkiem do zaprezentowania dzieciom własnej adaptacji tej opowiastki. Powód? Oczywiście powód jest powszechnie znany, jako że każde dziecko wie, jakie święto obchodzimy każdego 1-ego dnia czerwca.

To Dzień Dziecka! Milusińscy z przedszkola w Sokolnikach Wielkich już od rana mieli wielkie świąteczne ucztowanie. Nawet te z nich, które rankiem wstały z łóżeczek „lewą nogą” szybko się uśmiechały widząc już od samej bramy wejściowej do przedszkola witające je kolorowe baloniki i pluszowe zwierzątka. Także gier i zabaw tego dnia było mnóstwo. Ponieważ pogoda dopisała, więc nieliczne jeszcze chmurki zostały przepędzone na dobre zarówno te na niebie jak również te rysujące się gdzie niegdzie na dziecięcych twarzyczkach. Największą jednak niespodziankę przygotowali jak zwykle swym pupilom rodzice i dziadkowie! Niespodziewanie po zjedzeniu smacznego obiadku i po kolejnych harcach na placu zabaw szkraby zamiast wrócić do swych sal zasiadły w „przedszkolnym teatrze”. Jeszcze większe zdziwienie zapanowało, kiedy s. Barbara zapowiedziała sztukę i zapoznała dzieci z postaciami inscenizacji. Wszak żaden przedszkolak nie powinien bać się strasznego wilka czy drwala trzymającego w ręku olbrzymią siekierę. Kiedy na sali pojawił się drozd oznaczało to, że spektakl zaczął się na dobre. Przygody Jasia i Małgosi z zapartym tchem oglądali wszyscy mali widzowie. Nie będę zdradzał szczegółów widowiska, ponieważ każdy, kto zechce będzie mógł niebawem sam przekonać się o walorach inscenizacji. Na terenie naszej gminy rodzice-aktorzy wystąpią, bowiem jeszcze kilkakrotnie. Dodam tylko, że po zakończeniu spektaklu dziecięce rączki klaskały bardzo donośnie. Wtórowały im dorosłe osoby, wśród których na widowni widzieliśmy min. pana wójta W. Włodarczaka, dyrektora G.Z.O. pana J. Stróżyka, ks. Z. Korcza oraz wszystkie Urszulanki, rodziców jak również cały personel przedszkola. Oczywiście wszystkie nie zjedzone łakocie, które pełniły rolę rekwizytów zostały rozdane dzieciom. Natomiast każdy odważny smyk mógł na ten przykład zajrzeć do „klatki czarownicy” lub pogłaskał wilka nawet nie tak bardzo srogiego. Radości i śmiechu było bez liku a kto nie wierzy niech obejrzy kilka fotograficznych migawek z tego miłego spotkania.